Dbanie o wełniane ubranie

Czy zastanawiamy się dzisiaj jak przechowywać i pielęgnować odzież? Łatwiej ją wymieniać niż o nią dbać. Jednak w czasach konsumpcyjnej rewolucji, kiedy 11 przykazanie brzmi: „Niepotrzebnie nie kupuj”, warto zwrócić na to uwagę.

Czy zastanawiamy się dzisiaj jak przechowywać i pielęgnować odzież? Łatwiej ją wymieniać niż o nią dbać. Jednak w czasach konsumpcyjnej rewolucji, kiedy 11 przykazanie brzmi: „Niepotrzebnie nie kupuj”, warto zwrócić na to uwagę.

Jak? Sięgnijmy do dawnych sprawdzonych sposobów. Kiedy nie było sztucznych tanich tkanin, odzież się szanowało. Zwłaszcza wyjściową, okazjonalną przechowywało na wieszakach, w pokrowcach. Szczególnie tę z grubych wełnianych tkanin. Ubrania z naturalnych tkanin, które są długo złożone na półce, po prostu się odkształcają. Wówczas ludzie mieli świadomość, że tkaniny zbyt często prane szybko się niszczą. Ale równocześnie – o czym dzisiaj często zapominamy – niszczą się także zbyt rzadko czyszczone.

Przypominacie sobie, jak dziadek czyścił wełniany płaszcz szczotką a babcia prasowała ubrania przez wilgotną szmatkę? Dobrze zaopatrzyć się w szczotę do tkanin, a nawet dwie – z miękkim i grubszym, sztywnym włosiem. Szczotki sprawdzają się przy utrzymywaniu czystości ubrań wełnianych – garniturów, płaszczy czy swetrów o gęstym splocie. Nie tylko pozwalają usunąć z ubrań kurz i powierzchniowe zabrudzenia, ale podnoszą też lekko włos tkaniny i zapobiegają filcowaniu. Wełnianą marynarkę czy płaszcz po przyjściu do domu należy dokładnie przeczesać, odparować i odwiesić na wieszak. Na ramiona wieszaka warto nawinąć grubą warstwę materiału – w ten sposób będzie wypełniał ramiona i zapobiegał deformowaniu. Wełnianych ubrań nigdy nie należy wieszać na pętelce, zawsze na wieszaku.

Ubrania wełniane warto systematycznie prasować, ale parą. Parownicę można zastąpić zwilżoną lnianą szmatką. Przez nią najpierw prasujemy tkaninę na lewej stronie, potem na prawej. Zamiast wody można użyć naparu z mięty – ma właściwości nie tylko odświeżające zapach, ale też kolor, a dodatkowo pozostawia piękny połysk. Zwilżona szmatka sprawdza się przy zaprasowywaniu wszystkich odkształceń tkaniny powstałych w czasie noszenia. Wypchane kolana czy łokcie zaprasowuje się przez mokrą szmatkę, wielokrotnie unosząc i opuszczając na nią stopę żelazka.