Jak się może objawiać lęk przed koronawirusem?

Długotrwały lęk zmienia funkcjonowanie mózgu, co może doprowadzić do depresji, nerwic i fobii. Lęk możemy rozpoznać także po mniej oczywistych objawach.

Długotrwały lęk zmienia funkcjonowanie mózgu, co może doprowadzić do depresji, nerwic i fobii. Lęk możemy rozpoznać także po mniej oczywistych objawach.

Bez lęku prawdopodobnie byśmy nie przeżyli, ponieważ ostrzega nas przed niebezpieczeństwem – nadjeżdżającym z dużą prędkością samochodem, ciemnymi zaułkami ulic, toksycznymi ludźmi. Mózg wytwarzając strach mobilizuje do podjęcia działań, które mają nas ochronić.

W czasie pandemii to lęk przed zakażeniem, chorobą i śmiercią skłania nas do regularnego mycia rąk, używania żeli antybakteryjnych, noszenia maski poza domem, dezynfekowania klamek. Gdybyśmy się nie bali COVID-19, nie mielibyśmy motywacji do tych działań. Lęk ma zatem oblicze praktyczne i pozytywne. Nie zawsze jednak.

Kiedy strach przejmuje nad nami kontrolę, a my jesteśmy tego nieświadomi, zaczyna być destruktywny. Może na przykład skutecznie powstrzymywać nas przed wchodzeniem w bliskie relacje, sprawiać że nie opuszczamy swojej strefy komfortu, prowadząc styl życia, który nas nie rozwija, blokować przed szukaniem ambitniejszej ścieżki kariery. Pierwszym krokiem zmiany jest uświadomienie sobie problemu – rozpoznanie czego tak naprawdę się boimy. 

Jeśli dłużej pozostajemy pod wpływem silnego lęku, zmienia się chemia mózgu. Połączenia synaptyczne bardziej się na niego kodują i automatyzują – dlatego z biegiem czasu odczuwamy go częściej i silniej a potem pojawia się bez uzasadniającego powodu. 

Lęk nad, którym nie mamy kontroli może doprowadzić do trwałych zaburzeń nastroju, różnego rodzaju fobii oraz lęku napadowego, zwanego paniką.

Mózg – żeby nie wydatkować za dużo energii – podpowiada nam myśli i uczucia, po które już wcześniej sięgnęliśmy. Najszybciej zapamiętuje te, które wiążą się z odczuwaniem silnych negatywnych emocji – a lęk z pewnością do nich należy.

Gdy pozwolimy, żeby strach „zadomowił” się w głowie, jego nieprzyjemne objawy będą się nasilać i coraz trudniej nam będzie pozytywnie a nawet racjonalnie myśleć. Mózg automatycznie będzie włączał reakcję walki lub ucieczki, a każda z nich nasila strach.

Lęk nad, którym nie mamy kontroli może doprowadzić do trwałych zaburzeń nastroju, różnego rodzaju fobii oraz lęku napadowego, zwanego paniką. Żeby nie dopuścić do nakręcania spirali lęku, należy nauczyć się go rozpoznawać. Warto wiedzieć, że lęk nie musi objawiać się tylko niepokojem, napięciem, gonitwą nieprzyjemnych myśli i czarnymi scenariuszami w głowie. Ma również nietypowe objawy, z którymi go nie kojarzymy. Poznaj je.


NIETYPOWE SYMPTOMY LĘKU

AdobeStock 297049916

PERFEKCJONIZM

Wbrew pozorom perfekcjonizm wcale nie oznacza, że myślimy o sobie, że jesteśmy doskonali, tylko zamartwiamy się, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. Podświadomie chcemy być idealni i idealnie wykonywać zadania, ponieważ w ten sposób chronimy swoją wrażliwość przed krytyką.

W ten sposób łudzimy się, że mamy kontrolę nad rzeczywistością. Perfekcjonizmem usprawiedliwiamy zwlekanie i niezdecydowanie, przez co stracimy poczucie sprawczości. A to nasila strach.

IMPULSYWNOŚĆ

Bywa pomocna, gdy chcemy wyjść poza rutynę, coś wreszcie zmienić w życiu, zdecydować się na jakiś ryzykowny krok. Dzięki odrobinie impulsywności jesteśmy odważniejsi, kreatywniejsi i bardziej chętni, żeby opuścić strefę komfortu.

Jednak, kiedy impulsywne zachowania zdarzają się nam często i nie mamy nad nimi kontroli, mogą być objawem podniesionego poziomu lęku. Ta negatywna emocja sprawia, że mózg wyłącza połączenia odpowiedzialne na racjonalne myślenie i wyważone zachowania.

NADMIERNE GROMADZENIE ZAPASÓW

Rozprzestrzenianie się COVID-19 spowodowało zakaz wychodzenia z domu bez istotnej potrzeby. Na zakupy chodzimy więc rzadziej albo kupujemy on-line. Nic dziwnego, że zakupy te są większe niż dotychczas, ponieważ nie chcemy narażać się na ryzyko kontaktów z ludźmi. Jednak nadmierne gromadzenie zapasów, kiedy kupujemy więcej niż potrzebujemy może oznaczać silny niepokój.

Przez zapewnienie sobie dużych ilości jedzenia czy środków czystości łudzimy się tym, że kontrolujemy to, co możemy kontrolować, czyli zapełnienie półek w spiżarni czy w łazience. Pod tymi działaniami kryje się lęk przed brakiem. Chcemy się zabezpieczyć, więc się czegoś boimy.

POCZUCIE NIEREALNOŚCI

Pandemia jest sytuacją bezprecedensową na tyle, że aż trudno w nią uwierzyć. Być może jest czymś najgroźniejszym, z czym dotąd się zetknęliśmy. Psycholodzy na sesjach często słyszą o tym, że ich klienci mają duszności w klatce piersiowej, co jest objawem początku stanu nerwicowego.

Jednym z mechanizmów obronnych psychiki przed odczuwaniem silnego lęku jest depersonalizacja. Objawia się ona tym, że na siebie i świat zewnętrzny patrzymy z dystansu – czujemy się oddzieleni zarówno od swoich uczuć, jak i otoczenia. Wydaje nam się, że jesteśmy za szybą. Rzeczywistość może wydawać się dwuwymiarowa lub zniekształcona i to wrażenie może nawet powodować ataki silnego lęku.

DEKONCENTRACJA UWAGI I ZAPOMINANIE

Wchodzisz do pokoju i nie pamiętasz, po co tam przyszedłeś. Zapominasz, że miałeś w jakiejś ważnej sprawie zadzwonić. Trudno jest ci skupić się dłużej na jednym zadaniu, szybko rozpraszasz się, myśli wirują i wydaje ci się, że cierpisz na ADHD. Dekoncentracji uwagi i kłopotom z pamięcią towarzyszą często zaburzenia snu, co jeszcze nasila powyższe objawy. I tak błędne koło się nakręca.

POCZUCIE „ZAĆMIENIA” MÓZGU

Czujesz, że mózg jakby nagle zatrzymuje się, wyłączasz się. Jest to objaw silnego napięcia, kiedy w mózgu wytwarza się dużo kortyzolu i adrenaliny. Na krótko ta reakcja jest pomocna, ponieważ tłumi stany zapalne, podnosi poziom cukru we krwi, przyspiesza pracę serca i kieruje krew do naszego serca i mięśni, dzięki czemu możemy szybciej uciec zagrożeniem. Jednak w dłuższej perspektywie ten powtarzający się stan fizjologiczny obniża odporność, szkodząc jelitom, pozwalając toksynom przedostawać się do krwiobiegu i uszkadzając komórki mózgu.

DROBIAZGOWOŚĆ

Objawia się obsesjami na punkcie różnych szczegółów. W ten sposób zalękniony mózg chce kontrolować otoczenie. Znajduje się wówczas w instynktownym trybie samozachowawczym, kiedy nastawiony jest jedynie na przetrwani i traci umiejętności analizy i syntezy faktów. Przez drobiazgowość przestajemy być skuteczni. Ludzi obdarzeni tą cechą z natury są lękliwi.

ZMĘCZENIE

Pojawia się, gdy przez długi czas boimy się i z tego powodu jesteśmy emocjonalnie rozedrgani i w końcu tracimy siły. Nienaturalne ożywienie przechodzi w zmęczenie. To reakcja, która jest klasycznym objawem długotrwałego stresu.

POBUDZENIE NERWOWE

Jest jednym z objawów ataku paniki, kiedy mimo wysiłków mentalnych nie możemy się uspokoić, wyolbrzymiamy niebezpieczeństwo i tracimy kontakt z realnym stanem rzeczy. Ten stan jest intensywny i wyniszczający. Gdy mija czujemy zmęczenie, ale równocześnie nadal lekki niepokój.