Introwertyczna mama

Zastanawiasz się czasem, czy jesteś jedyną mamą, która tak się czuje? Jakby nikt cię nie rozumiał? Wydaje ci się, że nie jesteś stworzona do tej roli wymagającej stałej obecności? Twoja introwertyczna osobowość to nie przypadek. Masz wszelkie cechy, by być wyjątkową mamą dla swoich wyjątkowych dzieci.

Zastanawiasz się czasem, czy jesteś jedyną mamą, która tak się czuje? Jakby nikt cię nie rozumiał? Wydaje ci się, że nie jesteś stworzona do tej roli wymagającej stałej obecności? Twoja introwertyczna osobowość to nie przypadek. Masz wszelkie cechy, by być wyjątkową mamą dla swoich wyjątkowych dzieci.


Możesz jednak czuć się oderwana od swojego prawdziwego „ja”, ponieważ żyjesz w wiecznym pędzie, w świecie, który bezustannie krzyczy, że głośniej i więcej znaczy lepiej. W świecie, który cię nie docenia, jeśli zamiast mówić i działać w szaleńczym tempie, uważnie słuchasz i oddajesz się refleksyjnym rozważaniom.

Różnica między ekstrawertykami a introwertykami sprowadza się zasadniczo do jednej kwestii – energii, a dokładniej tego skąd i jak ją czerpiemy. Ekstrawertycy podłączają się do źródła zasilania wśród ludzi, kiedy chodzą na imprezy, spotkania, uczestniczą w aktywnościach dnia codziennego razem z innymi. To ludzie i rozmowy dostarczają im dużej dawki energii. A introwertyków ten rodzaj zasilania akurat energii pozbawia. Oni uwielbiają bliskich sobie ludzi, ale przez jakiś czas. W końcu ich baterie się wyczerpują, a wytchnieniem i ponownym naładowaniem sił, jest dla nich czas spędzony w samotności.

twarz matki i niemowlęcia

Jak to zrobić, kiedy ma się obok siebie przez 24 godziny dziecko lub dzieci? Nie jest to najłatwiejsze. Jak skoncentrować się na własnych myślach i uczuciach (co jest głównym wyróżnikiem introwertyka), kiedy świat zewnętrzny wciąż domaga się uwagi? Introwertyk, aby dobrze funkcjonować, potrzebuje mniejszej stymulacji, wolniejszego tempa, koncentracji na jednym zadaniu. Życie rodzinne to zupełnie inne okoliczności. Czymś naturalnym jest chaos, nieprzewidywalność, hałas.

Najprawdopodobniej jesteś introwertyczną mamą, jeśli:

–  wcześnie wstajesz lub późno kładziesz się spać, żeby chłonąć ciszę,
– wiesz, że musisz znaleźć czas na wyciszenie po każdym spotkaniu w sali zabaw czy na podwórku, kiedy przebywa na nim dużo dzieci,
– zdarzyło ci się nosić na uszach słuchawki, kiedy przebywasz z dziećmi,
– w skrytości ducha czujesz ulgę, kiedy wspólne rodzinne wyjście zostaje odwołane,
– kiedykolwiek poprosiłaś, żeby ktoś inny zabrał dzieci na przyjęcie urodzinowe,
– jeśli chciałabyś zrobić więcej, ale ciało, dusza i umysł mówią ci, że nie możesz,
– twoja wizja idealnego wieczoru to pachnąca kąpiel i dobra książka,
– pogawędki o niczym cię męczą, a uwielbiasz głębokie rozmowy z bliską osobą,
– nie odbierasz telefonu, jeśli sprawa nie jest nagląca,
– kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego zwykły dzień potrafi cię wykończyć,
– jesteś empatyczna i wrażliwa, i z całych sił kochasz swoją rodzinę,
– twój dom to dla ciebie najbezpieczniejsze i najukochańsze miejsce na świecie.

mama i córka

Złość – droga do spokoju

Jamie C. Martin w książce „Introwertyczna mama. Wykorzystaj swoją cichą siłę w rodzicielskiej codzienności”, posługując się swoim przykładem wyjaśnia, jak odnaleźć się w roli rodzica, będąc introwertykiem. Nie jest to łatwe, ponieważ czynniki stresogenne dla introwertyka to: konieczność nadmiernego skupiania się na szczegółach, nadmiar hałasu, napięcie w bliskich relacjach, zbyt mało czasu dla siebie, przebywanie z mało elastycznymi ludźmi, brak zrozumienia, zmiany planów, brak jasnego kierunku i harmonii, krytyka, konflikt, konieczność koncentrowania się na teraźniejszości. A to właśnie przynosi życie wraz z dzieckiem. Efekt? Życie w stresie.

A kiedy introwertyk działa pod wpływem stresu, może reagować nadmierną złością, tracić panowanie nad sobą, zachowywać się nierozsądnie i irracjonalnie. Jamie C. Martin, mam trójki dzieci, pisząc o tym, wyznała „I tu mnie macie”. Nagły wzrost chaosu w jej życiu spowodował wystawienie systemu nerwowego na ciężką próbę. Kiedy ze złości i bezsilności roztrzaskała o podłogę szklankę, zrozumiała, że dłużej tak nie pociągnie. Zrozumiała, że złość to wskazówka, by się zatrzymać i coś zmienić. Złość wskazuje nam drogę do spokoju, jeśli tylko będziemy uważni – pisze Jamie C. Martin. Pragnie uświadomić introwertycznym rodzicom, że ich dzieci nie będą mogły prawidłowo się rozwijać, jeśli ci będą żyli na granicy własnych możliwości. A to oznacza, że musimy robić, co tylko w naszej mocy, by codziennie znaleźć chwilę wytchnienia. To konieczność. Jeśli będziemy ją ignorować, każda osoba w naszym domu zapłaci za to wysoką cenę. Dbając o siebie, dbamy o innych. A chcemy przecież troszczyć się o rodzinę. „Wszystko jest z tobą w porządku, moja droga introwertyczna mamo” – pisze autorka. I przekonuje, że w pozornej słabości introwertyzmu tkwi siła. Trzeba tylko nauczyć się ją odkrywać i wdrażać w życie.

mama i dziecko w ogrodzie

Siła akceptacji

Zanim się do tego dojdzie, niejednej introwertycznej mamie kołacze się jak mantra w głowie zdanie: „Nie jestem dość dobra”. Tymczasem można spokojnie i szczęśliwie żyć jako wystarczająco dobra mama. Introwertycy z reguły mają mniejszy zasób energii, a wychowanie dzieci wymaga sporo. Wniosek? Introwertyczna mama potrzebuje wsparcia innych. Najlepiej, jeśli są to osoby, które znają nasz typ osobowości i rozumieją kim jesteśmy. Introwertyk nie potrzebuje tłumów, a bliskości i zrozumienia. Zastanów się, przy kim czujesz się swobodnie, z kim dogadujesz się bez słów, kto jest do ciebie podobny. Szukaj towarzystwa takich ludzi
Druga ważna rada Jamie C. Martin to nie udawać, że jest się siłaczką. Okazywanie wrażliwości daje poczucie wolności. Podobnie jak akceptowanie dzieci takimi, jakie są. Dopasowywanie aktywności do ich naturalnych talentów i potrzeb wiele ułatwia. Dla nikogo nie jest dobre udawanie, choćby w imię norm społecznych czy rodzinnych tradycji, kogoś kim się nie jest.

Znalezienie ujścia twórczej energii jest kolejnym sposobem dla introwertyka na bycie sobą i zarazem skuteczne odstresowanie się. Introwertycy mają artystyczne dusze. Nie muszą koniecznie rysować, malować czy komponować muzykę, twórcze działanie może być pielęgnacją ogródka, gotowaniem czy czytaniem dla przyjemności. Jamie C. Martin nie wyobraża sobie na przykład dnia bez rozdziału ciekawej książki czy wpisu do swojego dziennika.

molo morze

Ważne jest, żeby pokazywać rodzinie, czego potrzebujemy. Introwertyczna mama po prostu musi mieć przerwę od słuchania i mówienia. Powiedzenie „Mama jest trochę zmęczona i potrzebuje spokoju” nawet przy bardzo małych dzieciach powinno rozwiązywać sprawę. Przy malutkich z pomocą może przyjść inny dorosły domownik. Kiedy robi się naprawdę ciężko, pomaga ruch na świeżym powietrzu, chociaż spacer wśród drzew. Każda introwertyczka potrzebuje własnej przestrzeni, chociażby kąta, w którym czuje się jak u siebie. Jamie C. Martin na przykład uwielbia swój antyczny sekretarzyk w rogu sypialni, na którym zawsze ma świeczkę o cytrusowym zapachu i podkładkę pod filiżankę herbaty.

Oto lista pomysłów na to, jak introwertyczna mama może się o siebie zatroszczyć.

kobieta w kawiarni

Jeśli masz 15 minut lub mniej:
– wyjdź na zewnątrz i świadomie kilka razy odetchnij świeżym powietrzem,
– przytul kogoś, kogo kochasz (badania udowadniają, że już 6 sekund przytulania wyzwala oksytocynę i serotoninę – hormony ukojenia i szczęścia),
– zapal świeczkę zapachową i obserwuj płomień,
– patrz w niebo,
– powoli zjedz dwie kostki gorzkiej czekolady.

Jeśli masz 30 minut:
– przeczytaj rozdział lub dwa ulubionej książki,
– idź na samotny cichy spacer,
– zrób sobie drzemkę,
– wsiądź do samochodu i pojedź przed siebie bez celu,
– poproś partnera o masaż stóp lub karku.

Jeśli masz godzinę, półtorej:
– kup i zjedz swoje ulubione lody, oglądając odcinek lub dwa serialu, który cię odpręża,
– zadbaj o urodę – idź do fryzjera, kosmetyczki, manicurzystki,
– zadzwoń do przyjaciółki na szczerą rozmowę,
– weź gorącą kąpiel z solą,
– poćwicz lub potańcz.

Jeśli masz kilka godzin:
– zaszyj się w kawiarni z ulubioną książką,
– połóż się do łóżka jak najwcześniej,
– zaaranżuj randkę z partnerem poza domem,
– idź na zakupy i spraw sobie jakąś przyjemność – miękki koc, sukienkę, książkę, olejek eteryczny,
– wyloguj się z internetu, nie oglądaj telewizji, spotkaj się z bratnią duszą i spędź z nią dużo czasu na rozmowie i przyjemnościach.

warto przeczytać: Jamie C. Martin, „Introwertyczna mama. Wykorzystaj swoją cichą siłę w rodzicielskiej codzienności”, Laurum

introwertyczna mama 7579


redakcja INSI